http://maarchewkowa.blogspot.com/search/label/urodziny

czwartek, 23 lutego 2012

Trochę lata

Trochę gór, trochę radości, trochę nas... Dawno, dawno  temu. :))


Dokonałam wczoraj kolejnego odkrycia w dziedzinie mojej edukacji (pierwsze opierało się na skutkach odłączenia internetu). Otóż dwie butelki wina w towarzystwie dwóch wspaniałych przyjaciółek spowodowały we mnie pociąg do nauki i zasiadłam do pracy maturalnej z polskiego. Wszystko zmierza w dobrym kierunku!
:)) Tylko zastanawiam się, czy wnioski, jakie z tego wyciągnęłam, wyjdą mi na dobre. :))

8 komentarzy :

  1. sie rozpędziłaś:)gdyby nie matura to bym Cię wciągnęła na liste studentek Akademii Scrapowania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mmm, jak czyściutko :D śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. boszzz.dalej istnieje ta durnotowata durność,jaką jest ustna matura z pol!? ;|
    scrap superancki!:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Nadal istnieje i nie zanosi się na zmiany :P

    Dzięki, kochane:**

    OdpowiedzUsuń
  5. chyba wpadłaś marcheweczko :))))

    podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Matko matura.... jak dobrze, że ja już nie muszę i że objęła mnie stara matura ;o))

    P.S. świetny wybór jeśli chodzi o nagłówek bloga :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknee! ;*
    A za wtedy dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. niestety,marchewciu,pudło-cieszyn kojarzy mi się głównie z tym głupim usiem i na odpoczynek bym go nie wybrała:P
    i nie wiem czemu,ale Twoje komentarze od jakiegoś czasu zapisują mi się jako spam:|

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka