http://maarchewkowa.blogspot.com/search/label/urodziny

niedziela, 7 grudnia 2014

Świątecznie po raz drugi

Podejęłam rano istotną decyzję - nie idę na zajęcia, za to zdejmę z bloga warstwę kurzu. :) Do tego ciepła herbata, czekolada...

Dziś będzie krótko o powodach ciszy na blogu i stronie na Facebooku.
To był mój najbardziej pracowity miesiąc! A nad czym pracowałam? Nad największym, jak dotąd, dla mnie zamówieniem - 200 sztuk świątecznych kartek. We współpracy z Becią... razem 400!
Dziesiątki serwetek, kokardek, wycinanek i tekturek. A efekt końcowy poniżej:


Pozostając w klimacie zbliżających się świąt, pochwalę się jeszcze miejscem, w które wkładam całe swoje serce (czytaj: rewolucja w mieszkaniu, zachorowałam na szary kolor, malujemy ściany, wywalamy meble, ogłaszam bankructwo)... <3


Miłej niedzieli, Kochani!

11 komentarzy :

  1. Ale się napracowałaś! Piękne kartki, uwielbiam Twoje prace, są po prostu genialne!
    A w szarym też się zakochałam ostatnio ku zgrozie moich bliskich ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. cudne kartki ech wiem coś o braku czasu ja już 60 kartek świątecznych zrobiłam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ produkcja :) Kartki są rewelacyjne :) Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  4. impnujęca ilość. a jednak zadna masówka- wszytko pieknie dopracowane! Podziwiam, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rety, ale ilość! :) I wszystkie urocze!

    OdpowiedzUsuń
  6. Niezły hurt :) Piękne kartki!

    OdpowiedzUsuń
  7. dawno mnie u ciebie nie było :) ach pracowicie, brawo!! śliczniuchy wyszly!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie, pięknie! Widziałam na żywo :) teraz jeszcze muszę się wprosić na kawkę żeby szarości wasze popodziwiać :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. wspaniałe!
    u mnie też na szaro, heh ;)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka